• Wpisów:46
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:35
  • Licznik odwiedzin:3 906 / 2167 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siedzisz sama ogarnięta strachem i wciąż boisz się pokochać.
..niestety
 

 
Ile razy siedziałam wsłuchując się w ciszę, wpatrując się w sufit i myśląc o tobie.
 

 
Szczęśliwegooo Nowegooo Rokuuu, Miśkiii ! < 33
 

 
Ból jest chujowy, ale uczy.
 

 
Z biegiem czasu życie przestaje być proste.
 

 
Jeśli kochasz tą drugą osobę, zapominasz o wszystkim.

Bardzo mądry ten mój mózg ; x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Życie nadaje sens, lecz nigdy taki jaki ty chcesz.
 

 
- Potrafisz żyć bez powietrza ?
- Nie.
- A ja nie potrafię żyć bez niego..
 

 
Bardzo dawno nie pisałam i przepraszam..
Mam nadzieje że nie zapomniałam jak się pisze ; >

Rozdział 4
Kilka dni po wypadku pojechałam po Marcina (tak miał na imię) do szpitala. Byłam szczęśliwa że w końcu go zobaczę, ponieważ nie mogłam go odwiedzać ze względu na pracę. Ale codziennie dzwonił do mnie i informował mnie o swoim samopoczuciu.
Ta kilkudniowa rozłąka dała mi wiele do myślenia. Między innymi to, iż nie mogłabym bez niego żyć i normalnie funkcjonować. Tylko za jego sprawą codziennie budziłam się z uśmiechem na twarzy, zawsze czekał aż się obudzę bym mogła uwierzyć, że póki jest obok mnie mogę czuć się bezpiecznie.
Tak jest do teraz, było i mam nadzieję że będzie. Mam jednak obawy, że kiedy mnie zabraknie on kompletnie się załamie.. Ale nie myślę o tym często.
Zaparkowałam samochód, po czym wysiadłam z auta i wtedy wpadłam w jego ramiona. Chciałam żeby ten uścisk trwał wiecznie i nigdy się nie skończył. Popatrzył w moje oczy i cmoknął w nos. Po chwili uklęknął na ziemi wciąż patrząc w moje oczy. Po woli wyciągnął coś z kieszenie i złapał mnie za rękę. W mojej głowie chodziły mi tylko te słowa które może zaraz wypowie. Pewnie wiecie jakie.. Cicho szepnął : "Czy zostaniesz moją żoną ?" Nie zastanawiałam się i wtuliłam się w niego mówiąc w kółko : "Tak, tak, tak, tak, tak !"
Nie pamiętam co było dalej, bo obudziłam się w samochodzie z lekkim bólem głowy. Co ja robiłam.. Chyba już wiem, i nie żałuję tego. Zmartwiło mnie tylko to, że jego obok nie było. Ale właśnie otworzył drzwi i z torbą jedzenia wsiadł na przednie siedzenie. Odpalił samochód i ruszył przed siebie.. Spytałam gdzie jedziemy, a on na to : "Do gwiazd, kochana.. Do gwiazd !"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia" ♥
I don't care about the line !
 

 
Ajem not hepi, bikos dowiedziałam się dat maj inglisz is not perfekt ; <
Oł, fak ju biczes.. Aj dont bylif you !
 

 
Jem gruzbelle.
 

 
WESOOŁYCH ŚWIĄT, UPITEGO SYLWESTRA, KACA WIELKIEGO I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ! < 33
 

swag1
 
givemeaname
 
no fajnie tu ; D
będę wpadać częściej, mam nadzieję że ty też ; 33
 

 
Biorę udział w Konkursie u YourFasfion.pinger.pl
  • awatar Escape♡: @` ♥ Zakochaj się we mnie na serio: hahaha, dzięki ; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chcę być czasem widzialna dla ludzi.. jakoś potrzebna.
 

 
Przepraszam, że długo nie pisałam ale jakoś nie umiałam nic wymyślić..

Rozdział 3
Od ostatniej wizyty u lekarza, zaczęłam inaczej spoglądać na moją chorobę. Uwierzyłam w siebie i w swoje siły, i już nic nie może mnie powstrzymać od przezwyciężenia raka.
Minęło tylko parę tygodni, a zmieniło się tak wiele. Na szczęście na lepsze, a to tylko dzięki mojej wytrwałości i cudownym chłopaku.
Z każdym dniem czułam się coraz lepiej, przybywały mi nowe siły.
Byłam już tak blisko, ale to nie koniec choroby.
Musiałam mieć dużo wyrzeczeń, przestrzegać specjalnej diety i tym podobne. Trochę mnie to męczyło, ale ciągle wierzyłam, że to niedługo się skończy.
Chłopak był dla mnie największym skarbem jaki mogłam sobie kiedykolwiek wymarzyć. Zawsze czułam się przy nim bezpiecznie. Tak jak dziś, kiedy cudem uniknęłam śmierci.
Wyszliśmy jak co tydzień do kina. Gdy szliśmy po chodniku obok galerii usłyszałam pisk opon i nie wiadomo skąd ujrzałam oślepiające mnie światła samochodu. Wtedy, on odepchnął mnie na bok, a sam wpadł na szybę rozpędzonego auta. Oczywiście kierowca odjechał. Miałam tylko nadzieję, że nic się nie stało. Chwyciłam telefon do ręki i wykręciłam numer na pogotowie. Siedziałam na chodniku czekając na pomoc, gdy nagle on chwycił moją rękę i wydusił z siebie słowa, które na zawsze pozostaną mi w pamięci: "Czy zostaniesz przy mnie na zawsze ?" Cicho szlochając ze szczęścia odpowiedziałam: "Jeśli tylko ty zostaniesz przy mnie".
 

 
Kiedy dwie połówki łączą się ze sobą, następuje miłość.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A moje cierpienie się skończy ?
 

 
Bądź zawsze sobą i nie dbaj o opinię innych.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›